Ogrody bahaickie na górze Karmel

logo_onetpl_kropka_odstep

30 września 2014

Mało osób wie, że w Polsce są wyznawcy bahaizmu. Jest ich około stu. Ich rok składa się z 19 miesięcy, a każdy z nich liczy 19 dni. Centralnym miejscem tej niezwykłej religii są ogrody na górze Karmel w Hajfie.

Ogrody bahaickie robią wrażenie! Tarasy okalające Mauzoleum Bába budowane przez ponad 10 lat zostały otwarte w maju 2001 roku.

Rozciągające się na kilometr ogrody składają się z 19 tarasów schodzących kaskadą w dół zboczem góry. Pośrodku nich, na dziesiątym tarasie znajduje się przykryte złotą kopułą Sanktuarium Bába. Spacerując po ogrodach na każdym kroku widać pietyzm i dbałość o szczegóły. Przechadzając się można dostrzec żywopłoty z santoliny i duranty. Na częściach bocznych każdego tarasu rosną odporne na suszę, mało wymagające sukulenty, oleandry, rozmaryn, oliwki, dżakarandy i plumerie. Pielęgnacją ogrodów zajmuje się kilkadziesiąt osób, w tym około 30 woluntariuszy bahaickich.

Szacuje się, że na całym świecie żyje około pięciu milionów wyznawców bahaizmu, z czego około dwa miliony w Indiach. Co ciekawe, mała społeczność bahaitów istnieje również w Polsce. Z dwojgiem z nich udało mi się porozmawiać.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ogrody-bahaickie-na-gorze-karmel/0mmw8

Historia

Ale od początku. Warto przedstawić zarys powstawania i kształtowania się bahaizmu. Historia bahaizmu sięga targanej prześladowaniami XIX-wiecznej Persji. To właśnie tam 20 października 1819 roku urodził się Mírzá ‘Alí Muhammad, znany historii jako Báb (z arab. „Brama”). Mając 25 lat Báb obwieścił, że „Bóg Najwyższy powołał go do bycia Zwiastunem kolejnego Objawiciela”. Ustanowił odrębną religię – bábizm – która miała swe własne prawa, zasady oraz dzieła i doktryny. Poglądy, jak na XIX wiek, głosił rewolucyjne. Nalegał, by podnieść status kobiet oraz poprawić los biednych. Jedną z zasad było to, aby kobiety nie nosiły zasłony na twarzy, mogły rozmawiać z mężczyznami oraz kształciły się na równi z nimi.

Głównym przesłaniem Bába było rychłe nadejście kolejnego Posłańca Bożego, który miał być dużo potężniejszy niż sam Báb i miał przynieść wiek pokoju oraz sprawiedliwości obiecany w judaizmie, chrześcijaństwie, islamie oraz innych wielkich religiach świata. Báb w ten sposób zapowiedział Bahá’u’lláha. Duchowni, którzy czując się zagrożeni wezwaniem do duchowej odnowy, przekonali władze świeckie do zdecydowanej reakcji. Wyznawcy Bába byli okrutnie prześladowani. Tysiące z nich ginęło za swe przekonania na torturach. Sam Báb podzielił los swoich wiernych.  9 lipca 1850 roku został rozstrzelany w mieście Tábriz.

Nadejście Bahá’u’lláha

Tak jak zapowiadał Báb, nadejście kolejnego Posłańca Bożego było kwestią czasu. Mirza Husayn-’Ali urodził się 12 listopada 1817 roku w Teheranie, stolicy ówczesnej Persji. Kiedy Báb ogłosił swoją misję w Szirazie w 1844 roku, Bahá’u’lláh miał dwadzieścia siedem lat. Opowiedział się wtedy za nową wiarą Bába i wkrótce sam został uznany za jednego z najbardziej prominentnych i najbardziej nieustraszonych jej głosicieli. Wielokrotnie był więziony i torturowany, m.in. przeszedł przez mękę bastonady (tortury polegające na biczowaniu stóp). W 1852 roku Bahá’u’lláh wraz z grupą bábitów zostali uwięzieni w Síyáh-Chál (Czarnej Otchłani), więzieniu, które w pierwotnym zamierzeniu służyło miastu Teheran jako zbiornik wodny.

W tym też roku Bahá’u’lláh otrzymał przesłanie od Boga. Po uwolnieniu z więzienia, Bahá’u’lláh został wygnany do Bagdadu, gdzie w 1863 roku ogłosił wyznawcom, że to on był owym długo oczekiwanym posłańcem bożym. Ogromna większość bábitów przyjęła to obwieszczenie i narodziła się wspólnota bahaicka.

Kolejne lata życia Bahá’u’lláh spędził na wygnaniu. Wyrzucony przez władze Persji i Imperium Osmańskiego, był banitą przez 40 lat. Przemieszczał się z Bagdadu do Konstantynopola (dziś Istambuł), następnie do Adrianopola (dziś Edirne w Turcji na granicy z Bułgarią) i w końcu w 1868 roku dotarł do osmańskiej kolonii karnej w Akce, na terenie Palestyny (dzisiejszy Izrael). Tam też zmarł w 1892 roku.

Niestety, prześladowania bahaitów w Iranie trwają do dziś, mimo oburzenia i sprzeciwu wielu organizacji międzynarodowych. Odmawiane jest im prawo do edukacji, ich mienie jest niszczone, a oni sami często bezpodstawnie więzieni lub zabijani.

Bahaizm w Polsce

Początki bahaizmu w Polsce sięgają okresu przed drugą wojną światową. Społeczność była jednak niewielka. Po 1945 roku zarówno w Polsce, jak i w Europie Środkowo-Wschodniej bahaizm nie miał warunków, by się odrodzić. Ograniczenie kontaktu ze światem zewnętrznym sprawiło, iż aktywność zamarła praktycznie do zera. Po 1989 roku to się powoli zaczęło zmieniać. Obecnie w naszym kraju jest około stu wyznawców bahaizmu we wspólnotach, m.in. w Krakowie, Warszawie, Szczecinie, Olsztynie, Białymstoku i Poznaniu.

O bahaizmie w Polsce opowiadają Dominika i Łukasz, którzy z Wiarą Bahá’í związani są już od wielu lat.

– Już we wczesnej młodości interesowałam się innymi religiami i głębiej się im przyglądając, miałam wrażenie, że tak naprawdę wszystkie mówią „jednym głosem” – mówi Dominika, która bahaitką jest już od 25 lat. Dodaje, że bahaizm dał potwierdzenie jej „intuicyjnej wierze, że wszystkie religie pochodzą z tego samego Źródła i od wieków wspomagają indywidualny rozwój człowieka oraz postęp cywilizacyjny”.

– Do wspólnoty bahaickiej dołączyłem ponad siedem lat temu, a od około trzech lat jestem zaangażowany w jej projekty społeczne – zaznacza z kolei Łukasz. Podkreśla, że jedność ludzkości, równość kobiet i mężczyzn to pierwsze rzeczy, które mu się spodobały, a z czasem dostrzegał, że wyznaje wszystkie poglądy i idee głoszone przez wiarę bahá’í.

Jedność

Głównym przesłaniem bahaizmu jest Jedność: Boga, religii i ludzkości. – Wierzymy, że religia jako zjawisko była zawsze i będzie zawsze. Nie ma wielu religii, ale jest jedna religia, która się przeistacza i ma różne formy. Wierzymy, że od powstania świata i człowieka Bóg się nami zajmuje i w szczególnie trudnych momentach i miejscach zsyła swojego nauczyciela – zaznacza Dominika. Wśród Proroków bahaici wymieniają: Abrahama, Krisznę, Mojżesza, Zaratrustrę, Buddę, Chrystusa, Mahometa, Bába i Bahá’u’lláha.

– Wcześniejsi prorocy odnosili się do sytuacji społecznej, która miała miejsce za ich czasów. To Abraham stworzył budulec silnej rodziny i to dzięki niemu pojawiała się świadomość, że to rodzina jest najważniejsza. Ta rodzina zaczęła budować naród. Potem przyszedł Chrystus i powiedział: „miłuj bliźniego swego”. Niekoniecznie musi to być ktoś z rodziny, ale to już może być twój sąsiad z wioski, ten z którym najbliżej żyjesz. Następnie pojawił się Mahomet, dla którego kluczowy był naród. Bahá’u’lláh z kolei stwierdził, że nie możemy myśleć tylko o sobie, a nawet tylko o swoim kraju. My, ludzie, jesteśmy odpowiedzialni za całą ziemię – tłumaczy Łukasz.

Kolejną ważną kwestią jest harmonijne współistnienie nauki i religii. „’Ali, zięć Mahometa, rzekł: »To, co zgodne jest z nauką, zgodne jest również z religią«. Czego rozum ludzki nie może pojąc, religia nie powinna przyjmować. Religia i nauka idą ręka w rękę i żadna religia przeciwna nauce nie jest prawdziwa” – czytamy w „Mowach Paryskich” słowa  ’Abdu’l-Bahy, syna Bahá’u’lláha, który po śmierci swojego Ojca szerzył jego nauki.

– ’Abdu’l-Bahá mówił, że religia bez nauki może popaść w przesąd, a nauka bez religii w materializm. Jedno z drugim powinno iść ręka w rękę i prowadzić dialog – mówi Dominika.

Czym zajmują się bahaici?

Są cztery podstawowe działalności, w które angażują się bahaici na całym świecie. Po pierwsze jest to szeroko pojęta edukacja dzieci. – Dzieci nie uczą się jednak religii, tylko cech duchowych, wartości etycznych i moralnych. Poprzez sztukę – piosenki, opowiadania i rysowanie – poznają, jak ważna jest sprawiedliwość, uprzejmość, miłosierdzie czy odpowiedzialność – wylicza Dominika.

Kolejną działalnością są zajęcia przeznaczone dla młodszej młodzieży (między 11. a 15. rokiem życia). – Głównym celem naszych działań jest rozwijanie u naszych podopiecznych zainteresowań tak, by umieli dostrzegać potencjał w sobie i otaczającym ich świecie – podkreśla Łukasz. – Kolejnym ważnym aspektem jest służba. Staramy się aktywować u młodzieży chęć rozglądnięcia się po ich najbliższej okolicy i dostrzeżenie tego, co wymaga poprawienia. Następnie sami lub z udziałem starszych powinni nauczyć się wypracowywać metody na ulepszenie tego miejsca – dodaje Dominika.

Trzecią kwestią są kółka studiujących dla dorosłych. Przeznaczone są one dla tych, którzy chcieliby poznać bliżej Pisma wiary bahá’í i nauczyć się wykorzystywać je w praktyce.

Ostatnią działalnością są spotkania modlitewne, otwarte dla ludzi różnych wyznań, podczas których mogą wspólnie modlić się za bliskie im sprawy.

Małżeństwo

Bardzo ciekawe jest podejście bahaitów do małżeństwa. Aby para mogła się pobrać, zgodę muszą wyrazić rodzice obojga stron. Jest to warunek konieczny, który zapewnia jedność rodzin, bez której nie można myśleć o jedności świata, która jest głównym przesłaniem bahaizmu. Ceremonia jest prosta i wystarczy, by przyszli małżonkowie, w obecności dwóch świadków, wypowiedzieli następującą przysięgę: „Wszyscy, zaprawdę, będziemy posłuszni Woli Bożej”.

– W Pismach bahaickich świat porównany jest do ptaka o dwóch skrzydłach – symbolizujących kobietę i mężczyznę, a ptak ten nigdy nie wzbije się do lotu, jeśli oba skrzydła nie będą równie silne. Ta zasada równouprawnienia obowiązuje również w małżeństwie. Małżonkowie mają być dla siebie serdecznym oparciem duchowym i fizycznym, a spory rozwiązywać poprzez konsultację – mówi Dominika.

Pieniądze

Fundusz bahaicki i wspieranie go poprzez przekazywanie datków jest przywilejem i zaszczytem przeznaczonym tylko dla bahaitów. – Nieraz bywało tak, że pojawiali się filantropi zafascynowani ideą bahaizmu, którzy chcieli, nawet anonimowo,  przeznaczyć spore środki np. na budowę świątyń. Zawsze im jednak odmawiano, bo to leży w sprzeczności z pismami bahaickimi – mówi Dominika.

Zdaniem Łukasza takie zasady wywodzą się z chęci pozostania niezależnym oraz by religia nie musiała ulegać zewnętrznym naciskom.

– Fundusz to bardzo delikatna i dyskretna sprawa. Przez 24 lata nikt nigdy mi nie kazał ani nie namawiał, by wpłacać jakiekolwiek pieniądze. Sami wiemy, że istnieje fundusz i że dobrze jest regularnie go zasilać. Każdy zna  zasady naszej wiary i wie, że im więcej od siebie dajemy, tym więcej dostajemy – argumentuje Dominika.

Struktura

Bahaici nie mają duchownych, nie kreują żadnego rodzaju kultów, a także nie mają sakramentów. Nie ma chrztu i bierzmowania dzieci. Co więcej, rytuały zostały ograniczone do minimum. Zaleca się odmawianie jednej z trzech modlitw obowiązkowych dziennie. Odmawia się je indywidualnie.

Bahaici mogą się modlić zarówno w miejscach prywatnych, jak i w świątyniach, tzw. Domach Skupienia. – Obecnie na każdym kontynencie jest po jednym domu. Docelowo ma być jeden dom w okolicy. Każdy składa się z dziewięciu wejść, umieszczonych na okręgu. Ma to znaczenie symboliczne – jesteśmy na wszystkich ludzi otwarci  – zauważa Łukasz.

W każdym mieście lub wsi, gdzie mieszka co najmniej 9 bahaitów, corocznie podczas tajnego głosowania\ wybieranych jest 9 osób jako Lokalne Zgromadzenie Duchowe, które omawia i podejmuje decyzje w sprawach dotyczących danej społeczności bahaickiej.

Kolejnym szczeblem władz jest Narodowe Zgromadzenie Duchowe, które co roku jest wybierane przez delegatów. Członkowie wybierają 9 bahaitów spośród wszystkich dorosłych wyznawców w danym kraju. Zgromadzenie naradza się i decyduje o sprawach wiary w tym kraju.

Raz na 5 lat wybiera się członków Powszechnego Domu Sprawiedliwości. Wówczas delegaci ze wszystkich krajów świata zbierają się w Hajfie (w Izraelu) i wybierają dziewięciu członków. – Około 200 reprezentacji po 9 osób z każdego kraju. To niezwykłe. W jednym miejscu pojawiają się przedstawiciele nieraz rozdartych wojnami krajów (tu pominęłam przykład Ruandy) i potrafią wspólnie konsultować się w serdecznej atmosferze – mówi zachwycona Dominika.

Kalendarz bahaitów

Bahaizm, jak każda z największych religii, ma swój własny kalendarz. Rok bahaicki, przyjmujący jako bazę rok słoneczny, składa się z 19 miesięcy, z których każdy liczy po 19 dni. Pozostałe cztery dni w roku zwykłym lub pięć w roku przestępnym wprowadzone są między 18 a 19 miesiącem. Stanowią tzw. Dni Radości, czyli swoisty karnawał pełen prezentów i działań charytatywnych. Obecnie od 27 września do 15 października mamy 11 miesiąc, który nazywa się Mashiyyat (z arab. Wola).

Bahaici w ciągu roku obchodzą dziewięć świąt, podczas których powinni powstrzymać się od wykonywania pracy. Większość związana jest z ważnymi wydarzeniami z życia Bába i Bahá’u’lláha. Najważniejsze z nich to święto Naw-Ruz (Nowy Rok – obchodzony 21 marca), rocznice narodzin Bába (20 października) i Bahá’u’lláha (12 listopada) oraz Deklaracja Bába (23 maja), a także trzy dni podczas trwającego 12 dni Festiwalu Riḍván, który upamiętnia ogłoszenie przez Bahá’u’lláha Jego Misji (21 kwietnia, 29 kwietnia oraz 2 maja).

Dziewiętnasty miesiąc to dla bahaitów okres pełen wyrzeczeń – trwa post. W tym czasie, przez 19 dni, od wschodu do zachodu słońca muszą powstrzymać się od jedzenia i picia. Oczywiście są wyjątki: dzieci, niepełnosprawni, podróżni, osoby starsze oraz kobiety w ciąży i karmiące. Po co w ogóle jest post? Najlepiej wyjaśni sam ’Abdu’l-Bahá: „Post jest symbolem. Post oznacza powstrzymanie się od uciech cielesnych. Post fizyczny jest symbolem jego powstrzymania i jego przypomnieniem; tak samo, jak człowiek powstrzymuje się od apetytów fizycznych, winien również powstrzymywać się od apetytów i pragnień osobistych”.

Śmierć i co dalej?

Według wierzeń bahaitów dusza powstaje w momencie zapłodnienia i podróżuje bezkreśnie. – Nie wierzymy w reinkarnację. W Pismach jest mowa o wielu światach Boga. Nie wiemy wiele na ten temat. Wiemy, że cały czas będziemy się rozwijać, zachowamy pamięć o obecnym życiu i będziemy mogli rozpoznawać bliskich nam ludzi, a więzy z nimi przetrwają – mówi Dominika. Zaznacza, że jej szczególnie podoba się fragment w pismach, który porównuje życie dziecka w łonie matki do naszego życia. – Dziecko jak się rozwija w łonie, to mu się wydaje, że to jest najlepszy świat, że tam jest najlepiej. Po co mu nowy świat, skoro tam ma najlepiej? Będąc w łonie matki, wykształca mu się mnóstwo niepotrzebnych tam rzeczy: po co ręce – skoro nie chwyta, nogi – skoro nie chodzi, oczy – skoro nie patrzy? Po co mu te pozornie zbędne elementy? Wiemy jednak, że jakby się urodził bez rąk, nóg czy oczu, życie byłoby dla niego bardzo trudne – opowiada Dominika.

Dodaje, że my właśnie tutaj – podczas naszego ziemskiego życia – uczymy się być miłosierni, wybaczający, sprawiedliwi i przez to wykształcamy w sobie duchowe „mięśnie i kończyny”, konieczne do istnienia po naszej śmierci, tak samo jak członki naszego ciała potrzebne są nam tu.

***

Światowe Centrum Wiary Bahá’í znajduje się w Hajfie, w Izraelu. Od 1970 roku Międzynarodowa Wspólnota Bahaicka ma status doradczy przy ONZ i wspiera lub inicjuje wiele inicjatyw związanych z równouprawnieniem, edukacją, ekologią, rozwojem, pokojem i prawami człowieka. Ma swoje siedziby w Nowym Jorku, Genewie oraz w Brukseli. Polscy bahaici mają swoje centrum narodowe w Warszawie przy ul. Lanciego.

  • Korzystałem z książki J. E. Esslemonta „Bahá’u’lláh i nowa era. Wprowadzenie do Wiary Bahá’í” wydanej przez Narodowe Zgromadzenie Duchowe Bahaitów w Polsce.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ogrody-bahaickie-na-gorze-karmel/0mmw8